Soczewica. Według mnie warzywo kompletnie niedoceniane w kuchni. Wiele osób w ogóle nawet nie wie jak ono smakuje. Może dlatego, że większości kojarzy się tylko z dietą wegetariańską ? Dzisiaj przeszukiwałam szafkę w celu znalezienia pudełka z cukrem brązowym i patrze, a tam cała torebka soczewicy - myślałam, że dawno została zjedzona i już jej tam nie ma. A tu niespodzianka! Stwierdziłam, więc, że zrobię kolejną sałatkę, która trochę mi urozmaici moją dietę (tak jak pisałam w poprzednim poście robię sobie w tym tygodniu przerwę od tłustych potraw). Za bardzo nie wiedziałam co do niej dodać, żeby dobrze smakowała, więc stwierdziłam, że dodam wszystkiego po trochu co mam w lodówce.... wyszła pyszna! :D

Składniki (mi wyszła duża miska):
- 1 szklanka soczewicy zielonej
- 1/2 czerwonej papryki
- 1 puszka kukurydzy
- 1 puszka groszku
- 3 marchewki
- 1/2 małej cebulki
- 4 łyżki posiekanego drobno pora
- 1/2 łyżeczki curry
- 1/2 łyżeczki papryki słodkiej
- pieprz, sól
- 1/2 małego jogurtu naturalnego
- 1-2 łyżki majonezu
Soczewicę najpierw moczymy ok 30 minut w zimnej wodzie. Następnie przekładamy ją do garnka, solimy i gotujemy do miękkości (ok 30 minut). W oddzielnym garnku gotujemy obrane marchewki.
Ugotowanie warzywa studzimy. Do miski wsypujemy odsączoną z zalewy kukurydze, oraz groszek. Cebulkę i pora kroimy w bardzo drobną kosteczkę i dodajemy do sałatki. Marchewkę i paprykę czerwoną kroimy w kostkę - wrzucamy do miski. Dodajemy również soczewicę. Wszystko razem mieszamy i przyprawiamy curry, papryką słodką i pieprzem. Do sałatki nie dodawałam soli, ponieważ curry jak dla mnie jest dostatecznie słone.
Dodatkowo do sałatki zrobiłam prosty sos: zmieszałam pół małego jogurtu naturalnego z majonezem i dodałam pieprz.
Mi smakuje w obu wariantach czyli w sosem i bez sosu.
Smacznego!