sobota, 14 stycznia 2012

Po długiej przerwie... Kokosanki

Witamy po długiej nieobecności! Niestety dalej nie mamy na nic czasu... jakoś tak wszystko się teraz skumulowało: praca, sesja, pisanie pracy licencjackiej ... mamy nadzieję, że w lutym troszeczkę odetchniemy. Wygospodarowałam dzisiaj trochę czasu i upiekłam kokosanki - błyskawicznie się je robi.... no i najważniejsze - są na maksa kokosowe :). Przepis wzięłam stąd, ale go zmodyfikowałam, ponieważ kupiłam za mało wiórek kokosowych, a nie chciałam robić z jednej porcji. Oprócz tego w przepisie autorka ubija całe jajka - ja zrobiłam to oddzielnie, a do żółtek dodałam łyżkę ciepłej wody, aby lepiej się ubiły. Wyszły przepyszne :)


Składniki:


  • 300 g wiórek kokosowych
  • 60 g masła
  • 3 jajka
  • troszkę mniej niż 3/4 szklanki cukru
  • 1 łyżka ciepłej wody
  • szczypta sody
  • 5 łyżeczek mąki pszennej
Masło rozpuszczamy i odstawiamy do lekkiego wystudzenia. Oddzielamy żółtka od białek. Do żółtek dodajemy łyżkę ciepłej wody i ucieramy z cukrem do białości. Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Do żółtek (przy użyciu miksera) dodajemy stopniowo masło, a następnie przesianą mąkę i sodę. Łopatką (lub łyżką) mieszamy masę z wiórkami kokosowymi. Na samym końcu delikatnie dodajemy do masy ubite na sztywno białka. Kokosanki formujemy rękami  w kulki i wykładamy na natłuszczoną blachę (ja piekłam je w prostokątnej formie do pieczenia - wyszły mi 2 partie po 12 sztuk). Pieczemy w temperaturze 170 stopni ok. 15 minut.

Smacznego!


11 komentarzy:

Magda pisze...

Kokosanki to moje ulubione ciastka. Twoje wyglądają bardzo smacznie!

Wiewióra pisze...

och i ach! ależ aj lubię kokosanki!!!

Dorota pisze...

Mniam mniam...tak dawno nie jadłam kokosanek:-)

Sue pisze...

Wiecie co sobie pomyślałam, gdy weszłam na waszego bloga? Że chciałabym znaleźć faceta, który również będzie dzielił ze mną pasje. ;)
A kokosanki- bombowe!

aga pisze...

swietnie wygladaja, takie rumiane:)

Bernadeta pisze...

uwielbiam kokosanki, musze je kiedys zrobić.

kikimora pisze...

Nigdy ich sama nie robiłam, a bardzo lubię :)
Tak czasem niestety jest, obowiązki pożerają mnóstwo czasu.

flusso pisze...

Cudownie rumiane :)

Domi w kuchni pisze...

Ach, jakie one idealne! Uwielbiam kokosanki :)

Maggie pisze...

Kokosanki to dla mnie taka podroz sentymentalna, smak dziecinstwa i beztroski. Twoje wygladaja oblednie - az mnie korci, by jedna podkrasc!

Ada pisze...

świetnie wyglądają! pozdrawiam

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...